Warunki pracy naukowej cz. 3

Nie ulega wątpliwości, że wszyscy ludzie wybitni, którzy z czasem zasłynęli jako badacze niepośledniej miary, odznaczali się już w bardzo wczesnym wieku wybitnym uzdolnieniem, wyraźną inklinacją w pewnym kierunku, niekiedy w stopniu bardzo wysokim, co właśnie przeszkadzało im często w równomiernym traktowaniu nauki szkolnej. Powtarza się tu to samo, co wszędzie indziej; szablonem i przeciętnością odznaczają się natury mierne, przyszłe orły zaś wcześnie okazują indywidualność swego umysłu, co z szablonowym charakterem naszych szkół i planów naukowych stoi częstokroć w rażącej sprzeczności i powoduje odnośne konflikty. Zdarza się wprawdzie, że ludzie w przyszłości znakomici, przechodzą szkoły średnie z postępami ogólnie znakomitymi i dopiero później rozwijają w pewnym kierunku swe skrzydła do wysokiego lotu. Ale zdarza się to nieco rzadziej, niż odwrotnie, a zwłaszcza w życiu wybitnych przyrodników, którzy uczęszczali za młodu do szkół typu filologiczno-klasycznego, gdzie konflikty podobne są nader częste i dowodnie wykazują, jak bardzo naglącą jest reforma w tym względzie.