Warunki pracy naukowej cz. 12

Zamiast starej gospodyni, otworzył mu podwoje lokaj wygalonowany, zapytując z naciskiem, czy życzy sobie widzieć się z panem baronem. „Prędko zrozumiałem, o co chodzi, mówi dalej Pfaff, miałem zaszczyt być u pana barona, oddzielonego ode mnie przeciągiem czasu lat trzydziestu, a jeszcze bardziej przegrodą zaszczytów i godności, którymi pierwsze cesarstwo umiało tak bardzo przykuwać do siebie ludzi ambitnych. To też pan baron, zatopiony głęboko w polityce, mało już zajmował się nauką”. Preparaty anatomiczne przywiezione przez Pfaffa, jako podarunek z Niemiec, zaledwie zwróciły na siebie uwagę dostojnej osoby barona, odłożył je na bok, nie interesując się ani niemi, pomimo, iż były to prześliczne preparaty nastrzykawych naczyń limfatycznych, ani osobą Pfaffa, który je wykonał, on, tak niedawno jeszcze żywiący głęboki interes dla wiedzy anatomicznej.

Kariera naukowa Cuviera ustała od chwili, gdy przeszedł na szerokie pole działalności społeczno-politycznej. Ale czy to wszystko, co zdziałał on w tym kierunku, czyniąc zadosyć próżności i ambicji wygórowanej, może iść w porównanie z tym, czego dokonał jako badacz, jako wielki uczony?

Nazwisko jego otaczać będzie Francję po wsze czasy sławą, ale nazwisko Cuviera, jako anatoma porównawczego, a bynajmniej nie jako działacza społecznego i politycznego, nie jako barona lśniącego gwiazdami na piersi, który naukę był już porzucił.