Typy psychologiczne badaczy naukowych cz. 5

Wykładając, nie umie on być zwięzłym, nie panuje nad swym czasem i zakresem; podobnie jak podczas badań, tak i w wykładzie z szczegółu wpada w szczegół, pragnąc wszystko jednakowo obszernie i równie wszechstronnie przedstawić uczniom; wykłady jego stają się wskutek tego często rozwlekłe i nużące, a dla wielu słuchaczy, mianowicie mniej specjalnie zajmujących się danym przedmiotem, są często trudno zrozumiałe. Ostwald opowiada o Helmholtzu, który był typowym klasykiem jako badacz, że wykłady jego były tego rodzaju. Często zaczynał ogólny wykład, ale zatrzymawszy się nad jakimś szczegółem, który go specjalnie, jako badacza, interesował w danej chwili, zapominał, iż ma przed sobą audytorium, złożone ze studentów uniwersytetu, pragnących poznać podstawy umiejętności, lecz puszczał cugle niezmiernie szczegółowemu przedstawieniu danej kwestii, której większość słuchaczy zrozumieć nie mogła i która nie pozostawały w żadnym stosunku do zakresu wykładanej całości. Klasycy często nie lubią przeto nauczać; wykład ich męczy, bo im nie daje należytego zadowolenia. Opowiadają o słynnym matematyku Gaussie, który był również klasykiem, że za wszelką cenę starał się uwalniać od wykładów, a częstokroć dawał do zrozumienia słuchaczom, iż najlepiej-by mu dogodzili, gdyby się zabrali do domu i uwolnili go tym sposobem od obowiązku wygłoszenia prelekcji (Ostwald).